Walka o pozwolenia z WKZ-tami cała prawda!!, oraz jaki jest tego „PRAWDZIWY” finał.

zabytek tabliczka

Aktualnie oczekuję na uzasadnienie wyroku

Na ten czas tylko tyle…..

Ostatnio pojawiła się w mediach informacja o moim wyroku w NSA w sprawie uzyskiwania pozwoleń na poszukiwania zabytków przy użyciu wykrywaczy metali itd.  Odniosę się tutaj w wielkim skrócie do całej tej sprawy, choć jeszcze muszę poczekać na oficjale uzasadnienie wyroku, to na obecną chwilę mogę napisać tak:

NSA potwierdził wcześniejsze orzecznictwo w sprawie pozwoleń i podtrzymał iż pozwolenia na “poszukiwania zabytków” poza miejscami wpisanymi do rejestru były wymagane a ich wydawanie miało odbywać się na zasadach ogólnych KPA.
Cyt z wyroku WSA:
Należy przyznać rację skarżącemu, iż wzajemne skorelowanie wskazanych aktów prawnych nie jest należyte, a ich wykładnia dostarczać może trudności interpretacyjnych….
I tu się pojawia zasadnicze pytanie, jeżeli przepisy były tak niejasne że wykazuje to Sąd Administracyjny to dlaczego z taką łatwością padały wyroki na podstawie tak nieprecyzyjnych przepisów??, po prostu trzeba było coś z tym zrobić.
W moich działaniach miałem dwa kierunki:

1 Sprawdzić czy pozwolenia są wymagane poza miejscami wpisanymi do rejestru, jeżeli tak to w jakim trybie mają być wydawane
2 Czy z racji nieprecyzyjnych przepisów w ogóle mają być takie pozwolenia wydawane

Finalnie teraz wiadomo, że praktycznie wszyscy konserwatorzy w kraju nagminnie i z pełną świadomością lub z niewiedzy utrudniali uzyskanie takich pozwoleń poprzez wymuszanie dodatkowych dokumentów ( związanych z rozporządzeniem )łamiąc w ten sposób prawo.
Dodatkowo nie pozostawałem bez działań o owym czasie i samemu wysyłałem po całym kraju do różnych konserwatorów wnioski o wydanie mi pozwoleń na “poszukiwania zabytków”,mając na uwadze przepisy, stanowisko Ministerstwa i wyrok WSA mówiący że takie pozwolenie ma być wydane na zasadach ogólnych. Chcąc być legalnym poszukiwaczem chciałem mieć trochę pozwoleń w ręku.
Co się okazało, Konserwatorzy w całym kraju za nic mieli przepisy, za nic mieli stanowisko Ministerstwa a najgorsze to że za nic mieli wyrok sądu.
Ba w skrajnych przypadkach świadomie wydawali pozwolenia na poszukiwania- uwaga METEORYTÓW

Na dniach pojawi się mój obszerny tekst opisujący cały problem związany z tymi pozwoleniami.
Pozdrawiam Artur Troncik -Saper

Otagowany .Dodaj do zakładek permalink.

3 Responses to Walka o pozwolenia z WKZ-tami cała prawda!!, oraz jaki jest tego „PRAWDZIWY” finał.

  1. Robert mówi:

    Witam Panie Arturze
    Nie wspomniał Pan o tym, że aby uzyskać zgodę Lasów na poszukiwania zabytków, należy las, działkę leśną wydzierżawić
    i oczywiście wnieść ustaloną opłatę dzierżawną. Dopiero wtedy, po protokolarnym przekazaniu, przejęciu terenu można rozpocząć poszukiwania. Oczywiście po drodze jest jeszcze konserwator zabytków. Wysokość kwoty dzierżawy to już wolna amerykanka Pana Nadleśniczego.
    Pozdrawiam
    Robert M.

    • admin mówi:

      Witam serdecznie, nie ma potrzeby dzierżawienia danego obszaru od lasów Państwowych, Ale jest potrzeba uzyskania samej zgody LP aby wykonywać tam poszukiwania, a to się wiąże z naruszaniem gruntu czy ściółki leśnej.

  2. Pantha Laar mówi:

    Nadleśnictwo ma furtkę w sprawie opłat za takie „użytkowanie” lasu i może nie pobierać opłaty. Wyszło to w trakcie pisania zgody do WKZu i na początku chcieli dzierżawić. Po rozmowie odstąpili od opłat (warto dodać, że wniosek pisany był na stowarzyszenie. Ciekawe jak byłoby z osobą prywatną). Jednak w pozwoleniu na wejście na teren LP zaznaczyli, że [cyt.] … w trakcie prowadzenia prac (czyt. poszukiwań) należy zastosować się do przepisów ustawy o lasach […] w szczególności do art. 30 pkt.1 oraz p.poż. […]

    a artykuł ten mówi m.in. o zakazie rozkopywania ściółki. Myślę jednak, że bardziej chodzi im o resztę punktów dot. ognisk, ptaków itd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *