LEGALNE POSZUKIWANIA Druki, wnioski, cenne uwagi

LEGALNE POSZUKIWANIA

Druki, wnioski, cenne uwagi

Interesujesz się LEGALNYM poszukiwaniem skarbów?

Chcesz wiedzieć jak załatwić pozwolenia?

Dobrze trafiłeś.

Poniżej znajdziesz gotowe wzory pozwoleń, wniosków oraz praktyczne wskazówki wyjaśniające jak masz to wszystko wypełnić.

SŁOWEM KRÓTKIEGO WSTĘPU

Jak już zapewne wiesz, od stycznia 2018 roku wchodzi w życie nowelizacja ustawy o ochronie zabytków mówiąca wprost, że poszukiwanie ukrytych i porzuconych zabytków bez stosownej zgody WKZ będzie traktowane od teraz jak przestępstwo, a nie jak do tej pory jako wykroczenie. Tak oto wygląda ten nowy artykuł ustawy o ochronie zabytków:

Art. 109c. Kto bez pozwolenia albo wbrew warunkom pozwolenia poszukuje ukrytych lub porzuconych zabytków, w tym przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Pozwoliłem sobie podkreślić ważny zwrot: ”w tym”. Oznacza to, że poszukiwania nawet bez żadnego sprzętu według tego zapisu są przestępstwem. Kuriozalna ta cała ustawa, no ale prawo to prawo. Wpierw je poznajmy, spróbujmy przestrzegać a potem próbujmy je wspólnie zmienić.

Mając powyższe na uwadze, jeżeli zamierzasz wystąpić o odpowiednie zezwolenia na poszukiwanie ukrytych i porzuconych zabytków tak, aby swoją pasę realizować zgodnie z prawem i uśmiechem na ustach, to nic prostszego: siadaj i zobacz co musisz sobie przygotować. Niemniej, od siebie polecam zrobić jeden krok więcej, zwłaszcza jeżeli jesteś poszukiwaczem, pasjonuje Cię historia oraz chcesz przestrzegać prawo:

– poznaj choć podstawy prawa jakie powinieneś znać będąc jego użytkownikiem,

– poznaj minimum niezbędnej wiedzy z zakresu „archeologii” aby nie dokonywać nieświadomych zniszczeń, w końcu chcesz się przyczynić do ratowania dziedzictwa a nie do jego niszczenia. „Pamiętaj, w wielu wypadkach nie wyciąganie i pozostawienie w dołku znaleziska to właśnie jego ratowanie”.

Niestety, wielu archeologów zamiast nas edukować, woli krytykować, z kolei urzędnicy zamiast edukować wolą karcić. Zatem sam przygotowałem coś, co choć w odrobinie pomoże Ci się zapoznać z magią odkrywania historii bez jej niszczenia. W poniższym linku znajdziesz tekst o tym, że nie zawsze wszystko należy wykopywać, jak znajdziesz chwilkę zapoznaj się z tym tekstem:

http://saperu.pl/2016/12/16/znalazles-zabytek-archeologiczny-zglos-go-in-situ/

Gdy już wiesz o co mniej więcej chodzi, czas przygotować papiery.

Pierwszym i najważniejszym pozwoleniem jest:

POZWOLENIE WŁAŚCICIELA GRUNTU

Takie pozwolenie nie ma określonej formy prawnej, a co za tym idzie nie ma ustalonego szkicu takiego pisma, jak powinno wyglądać oraz co zawierać. Zatem przygotowałem mojego „gotowca”, którego znajdziesz w poniższym linku.

POZWOLENIE WŁAŚCICIELA GRUNTU Saper

Od razu wydrukuj sobie tego większą ilość i dawaj do podpisu każdemu, kto pozwoli Ci na poszukiwanie na swoim gruncie. Mając takich pozwoleń dużą ilość możesz je śmiało złożyć w jednym wniosku do konserwatora, któremu podlega dany teren. W moim wzorze pozwolenia jest miejsce na wpisanie numeru telefonu właściciela. Jest to o tyle dobre, że w razie jeśli konserwator będzie chciał sprawdzić zgodę to zadzwoni do właściciela gruntu i zapyta.

Wpisując zaś datę rozpoczęcia i zakończenia poszukiwań określ ją najlepiej poprzez wskazanie dnia, miesiąca oraz roku .

UWAGA: w pozwoleniu napisane jest: „zgoda na poszukiwania ukrytych i porzuconych zabytków, w tym zabytków archeologicznych”. Zdanie to zawarte jest celowo, gdyby ktoś chciał szukać docelowo zabytków archeologicznych, to pozwolenie właściciela już ma podpisane, nie trzeba drugi raz szukać człowieka. Ale uzyskanie zgody konserwatora na poszukiwanie zabytków archeologicznych wymaga już nieco innej procedury. Ten tekst dotyczy poszukiwania zabytków więc bez stresu, to tylko ułatwienie sobie drogi na przyszłość. Zresztą, jak kogoś to nie interesuje to może wykreślić zwrot „zabytków archeologicznych”.

Gdy już zebrałeś na piśmie zgody właścicieli, kolejnym etapem będzie napisanie stosownego wniosku do właściwego Konserwatora zabytków.

WNIOSEK O POZWOLENIE NA POSZUKIWANIA UKRYTYCH

I PORZUCONYCH ZABYTKÓW DO KONSERWATORA ZABYTKÓW

Tu sprawa wygląda nieco poważniej, w końcu to już urząd. Zakres merytoryczny wniosków reguluje:

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA KULTURY I DZIEDZICTWA NARODOWEGO z dnia 22 czerwca 2017 r. w sprawie prowadzenia prac konserwatorskich, prac restauratorskich i badań konserwatorskich przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków albo na Listę Skarbów Dziedzictwa oraz robót budowlanych, badań architektonicznych i innych działań przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków, a także badań archeologicznych i poszukiwań zabytków.

Co do zasady większość WKZ na swoich stronach internetowych publikuje wzór wniosku który należy wypełnić. Ze względu na brak w rozporządzeniu oficjalnego wzoru wniosku, mogą się one między sobą nieco różnić. Różnice wynikają najczęściej z własnych pomysłów urzędnika na taki wniosek a część dodatkowych wymogów nie jest prawnie podparta.

A tu możesz pobrać mój gotowy wzór wniosku do „WKZ”: (zbudowany na podstawie wymogów rozporządzenia)

WNIOSEK WKZ PLUS PROGRAM Saper

Nie bój się rozmawiać z urzędnikami, w końcu płacisz im za ich pracę. Zadzwoń i zapytaj czy mają gotowy wniosek. Jeżeli nie mają to skorzystaj z mojego gotowca, który podałem. Jeżeli nadal chcesz użyć jakiegoś wniosku stworzonego przez urzędnika to poniżej jest link do wniosku przygotowanego przez Dolnośląskiego Konserwatora Zabytków:

https://wosoz.ibip.wroc.pl/public/?id=95848

Jeżeli masz już przed sobą jakiś wydrukowany wniosek, nie pozostało nic innego jak zacząć wypełniać po kolei wszystkie rubryki. Zaczynamy od góry (na przykładzie mojego wniosku):

  • Miejscowość, data (Tu wpisujesz dzień i miejscowość gdzie właśnie siedzisz i wypełniasz ten wniosek)
  • Imię i nazwisko/nazwa jednostki organizacyjnej, siedziba i adres wnioskodawcy(Jeżeli Ty składasz wniosek to wpisujesz swoje dane, lub dane stowarzyszenia itd.)
  • Organ, do którego kierowany jest wniosek(Pełny adres WKZ, do którego wysyłasz ten wniosek)
  • Wnoszę o wydanie pozwolenia na poszukiwanie zabytków na terenie(Najlepiej podać numery ewidencyjne działek z informacją w jakiej miejscowości się znajdują,  jeżeli teren poszukiwań to wycinek działki, wtedy to podajemy współrzędne geodezyjne. Natomiast jeżeli jest to kilka działek w różnym stopniu oddalonych od siebie, najlepiej zaznaczyć je na mapie poglądowej i takie mapki dołączyć do wniosku. Jeżeli masz tyle działek, że ich numery nie mieszczą się w tych rubrykach to większą liczbę działek wypisz w dodatkowym załączniku.UWAGA: z rozporządzenia wynika, że należy podać współrzędne geodezyjne miejsca poszukiwań, lecz z zasady łatwiej wpisać tylko numer ewidencyjny działki, z tego co wiem konserwatorzy przyjmują numery ewidencyjne, więc w teorii nie ma problemu, no ale to Państwo w Państwie. Czyli finalnie: numery ewidencyjne wraz z poglądową mapką z obrysowanymi działkami, na które mamy pozwolenia właścicieli.)
  • Przewidywane terminy rozpoczęcia i zakończenia działań(Wpisz przedział czasu, w jakim zamierzasz prowadzić poszukiwania w terenie, możesz wpisać rok, a nawet więcej. UWAGA: jeżeli wpiszesz czas dłuższy jak rok, może się okazać, że konserwator nie zechce wydać zgody na tak długi czas. Wtedy albo możesz skrócić na rok, lub wprost zapytać: „Na podstawie jakich przepisów nie może wydać Wam decyzji na czas jaki podaliście?”).
  • Osoba kierująca poszukiwaniami albo samodzielnie prowadząca poszukiwania

    (Tu wskazujesz imię i nazwisko oraz dane osoby, która będzie prowadziła czy też kierowała tymi poszukiwaniami. Możesz wpisać siebie i kolegę, z którym prowadzicie poszukiwania w danym terenie, ale nie zawsze macie możliwości jechać razem więc będziecie też poszukiwać osobno)

  • Uzasadnienie wniosku(Pierwszą przeszkodą może być dla Ciebie wypełnienie tego pola. Spokojnie, ponieważ nie ma podstaw prawnych w kwestii tego co tam masz wpisać, możesz napisać np.: „Sięgam gdzie wzrok nie sięga”, a tak na poważnie najważniejszym uzasadnieniem jest prawo, tzn. że na poszukiwania ukrytych zabytków, które zamierzasz prowadzić niezbędna jest zgoda WKZ więc o taką wnosisz. Dodatkowo wpisz uzasadnienie, które akurat najbardziej będzie dotyczyło twoich działań – może pilnie zamierzasz coś uratować? Zerknij poniżej w przykłady uzasadnień)

Przykład UZASADNIENIA WNIOSKU

Swój wniosek uzasadniam tym, iż pasjonuję się lokalną historią a w szczególności poszukiwaniami śladów jak i wszelkich pamiątek związanymi z działaniem Dworku we wsi Dużedoły. W związku z tym, chcę na polach ornych w rejonie Dworku szukać guzików liberyjnych oraz żetonów „folwarcznych”. A na poszukiwania tego typu muszę posiadać zgodnie z ustawą z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami stosowne zezwolenie Konserwatora Zabytków. Jestem już po rozmowach z muzeum „Guzika polnego”, które to chce przyjąć i zabezpieczyć odkryte przeze mnie zabytki. Dodatkowo wniosek swój motywuję tym, że za rok mają w tym miejscu powstać jakieś zabudowania gospodarcze.”

Lub jak szukasz fragmentów czołgu: „Koło miejsca gdzie zamierzam poszukiwać części czołgowych kręcą się od jakiegoś czasu złomiarze.”

Tak naprawdę sytuacji i pomysłów na wasze poszukiwania jest tak wiele, że uzasadnień przykładowych mógł bym opisać tu setki. Zatem przypominam i zachęcam: Nie bój się rozmawiać z urzędnikami, w końcu płacisz im za ich pracę. Zadzwoń i pytaj.

Wypełniłeś już wniosek to teraz dołóż do niego odpowiednie dokumenty wymagane rozporządzeniem, czyli:

  1. Dowód opłaty skarbowej za wniosek(wpłacasz na konto podane na stronie urzędu a dowód wpłaty wkładasz do wniosku, w tej chwili to kwota 82 zł, niemniej sprawdź aktualną kwotę).
  2. Dokument potwierdzający posiadanie przez wnioskodawcę tytułu prawnego do korzystania z nieruchomości, uprawniającego (czyli nasze zgody od właścicieli gruntu lub akt własności naszej ziemi, którą sobie przeszukamy)
  3. Program poszukiwań spisany na osobnej kartce ( ponieważ nie ma wytycznych jak taki program ma wyglądać, czy też jak ma być opisany, polecam zapoznać się z poniższymi przykładami). Uwaga: część konserwatorów życzy sobie po dwa egzemplarze

Przykład PROGRAMU POSZUKIWAŃ

Poszukiwania zamierzam prowadzić za pomocą wykrywacza metali na polach ornych w otoczeniu Dworku Dużedoły tylko w warstwie ornej poszukując drobnych przedmiotów związanych z działalnością Dworku. Wszystkie odkryte przedmioty namierzać będę za pomocą GPS.

W poszukiwaniach wspomagać mnie będą moi przyjaciele, którzy tak jak ja pasjonują się lokalną historią. Wszystkie osoby wymienię w końcowym sprawozdaniu. Przed każdym wyjazdem w teren poinformuję o tym fakcie mailowo WKZ. Czas wyjazdów w głównej mierze uzależniony będzie od prac polowych oraz pogody. W sytuacji przypadkowego odnalezienia przedmiotów, co do których zajdzie prawdopodobieństwo, iż mogą być zabytkami archeologicznymi, bez ich podejmowania niezwłocznie powiadomię o tym fakcie Konserwatora Zabytków. W przypadku odnalezienia przedmiotów niebezpiecznych i wybuchowych natychmiast poinformuję odpowiednie służby. Wszystkie odkryte przedmioty podczas moich poszukiwań przedstawię Konserwatorowi celem określenia, które z nich wypełniają definicję zabytków.”

I na końcu nasz podpis.

Śmiało też możecie dopisać Wasze doświadczenie, może jakaś współpraca z archeologami, muzeami? Jeżeli przykład powyższy nie naprowadził Cię na trop to przypominam: Nie bój się rozmawiać z urzędnikami, w końcu płacisz im za ich pracę. Zadzwoń i pytaj, jeżeli jednak Konserwator Ci nie pomoże, w ostateczności pisz do mnie na FB.

ZROBIONE

Teraz całość włóż do koperty i wyślij na adres właściwego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Możesz zrobić kopię w razie „W”.

Jeżeli zapomnimy o którejś z wyżej wymienionych pozycji to zapewne Wojewódzki Konserwator Zabytków wezwie nas do uzupełnienia braków naszego wniosku. Jeżeli wszystko spełniliśmy zgodnie z wytycznymi to nie pozostało nam nic innego jak poczekać około miesiąca, aż listonosz przyniesie nam pozwolenie.

WAŻNE: Może się okazać, iż Konserwator Zabytków w pozwoleniu, które nam dostarczył zawarł dodatkowe wytyczne. Ma do tego prawo na podstawie art. 36 pkt 3 ustawy o zabytkach.

Można powiedzieć, że to już byłby koniec. Jednak co w przypadku, gdy nasze poszukiwania zamierzamy prowadzić w Lasach Państwowych?

POZWOLENIE LASÓW PAŃSTWOWYCH

Jeżeli miejsce, w którym zamierzasz prowadzić poszukiwania to tereny Lasów Państwowych to z góry musisz uzbroić się w cierpliwość oraz prawdopodobną porażkę. Zapytasz dlaczego? Odpowiadam: mało tego, że to istne Państwo w Państwie, to jeszcze brak jakichkolwiek rozporządzeń i wytycznych regulujących sposób i tryb wydawania zezwolenia na poszukiwanie i naruszanie gruntów Lasów Państwowych. A ponieważ jest 430 Nadleśnictw, zapewne tyle też własnych rozwiązań i pomysłów na spławienie potencjalnego zainteresowanego. Oczywiście, nie wszędzie Was odprawią z kwitkiem dlatego warto próbować.

UWAGA: jak już zgodę dostaniecie to róbcie wszystko, aby Leśnicy Was dobrze wspominali, bo obraz jaki po sobie zostawicie wpływa na chęć wydawania kolejnych pozwoleń.

Długo się zastanawiałem czy przygotować i wkleić jakiegoś gotowca i doszedłem do wniosku, że nie ma to w tym wypadku najmniejszego sensu. Niech każdy z Was przygotuje sobie własnego gotowca a w nim zamieści już na stałe pewne informacje o sobie, które to zbuduje na wskazówkach jakie przygotowałem poniżej.

Nie ukrywam, że w przypadku składania wniosku do Nadleśnictwa możesz wcześniej zadzwonić i zapytać czy możesz taki wniosek złożyć. Może się okazać, że od razu powiedzą, iż nie ma o czym marzyć bo takie dostali „od górne” wytyczne. Zatem nie będziesz musiał się męczyć z pisaniem wniosku (choć ja po takim telefonie bym nie odpuścił). Różne też mogą być formy wydania takiej zgody, zdarza się czasem, że dane Nadleśnictwo nie widzi problemu z wydaniem pozwolenia, ale ponieważ brak jest urzędowych wytycznych w tym temacie to wolą nie wydać, by nie było problemu. Wtedy z pomocą przychodzi np. forma dzierżawy gruntów leśnych. Zapamiętajcie i proponujcie taką formę.

Tak, można się dogadać i dzierżawić jakiś obszar leśny a w umowie określić, że będziemy naruszać grunt celem poszukiwań itd. (wszystko należy ładnie opisać). Czy taka forma „dzierżawy” to jakiś problem? Tylko i wyłącznie finansowy, ja na ten przykład za dzierżawę ponad 100ha płacę rocznie jedynie 100zł, czy to dużo? Ja uważam, że to śmieszne pieniądze za możliwość kopania na tak dużym terenie. Może jest też inna opcja dogadania się z Nadleśnictwem, dlatego szczera rozmowa może być tu niezbędna.

A co w sytuacji gdy Nadleśnictwo wstępnie się zgodziło i karzą przygotować plik dokumentów a finalnie zgody odmawiają? Mnie coś takiego też spotkało: mianowicie zostałem poproszony o złożenie opinii z RDOŚ, że na terenie NATURA 2000 mogę naruszać grunt, oraz papier z muzeum, że przyjmie i zabezpieczy dane znaleziska. Pozałatwiałem wszystko jak należy, wysłałem do Nadleśnictwa… i dostałem odpowiedź, że w lesie nie wolno naruszać gruntu i rozgarniać ściółki, oczywiście na podstawie „Leśnego prawa”. Zapytałem wprost: to po co musiałem zbierać tyle dodatkowych dokumentów, jeżeli finalnie tak mnie spławiono, a np. archeolodzy dostawali pozwolenia na naruszenie gruntu w tym lesie? Odpowiedzi już niestety nie otrzymałem.

Nie odpuściłem i postanowiłem głęboko wdrążyć się w temat i dowiedzieć w czym rzecz. Okazało się, że przyjmując taki nasz wniosek, Nadleśnictwa mogą go jeszcze opiniować tzn. mogą go gdzieś wysłać by otrzymać pomocną opinię. I na ten przykład mogą to wysłać do RDOŚ (tam się mogą dowiedzieć, że taki poszukiwacz może zniszczyć jakieś cenne roślinki, więc finalnie zgody nie dostaniemy). Mogą opiniować np. do NID (tam się znów mogą dowiedzieć, że poszukiwacze to zło więc też nam odmówią), opiniować nawet do Policji (tam się dowiedzą, że pewno taki „delikwent” nakopie niewypałów i będzie problem, więc też odmówią). Nie chcę w tym miejscu niepotrzebnie rozciągać tematu, ale już wiele różnych pism z różnych instytucji poszło do Regionalnych Dyrekcji Lasów Państwowych z informacjami, by pozwoleń nam nie wydawano.

Zatem, jako że nie ma żadnego wzoru jak taki wniosek powinien wyglądać postaram się opisać co taki wniosek zawierać powinien oraz czego przy pisaniu unikać. Choć nie gwarantuje to sukcesu w uzyskania finalnej zgody, sam zobaczysz w czym rzecz. Oprócz podstawowych informacji takich jak imię, nazwisko, adres, adres Nadleśnictwa i oczywiście miłe przywitanie itd. wypadałoby zamieścić:

  • Pierwszą informacją będzie opisanie czego zamierzamy szukać w lesie.(Warto opisać coś więcej, tzn. nie tylko, że chcemy szukać zabytków, ale opisać to czego szukamy, jaka historia się z tym wiąże, gdzie to docelowo trafi, a może będziemy opowiadać o tym w szkołach? Może media się tym interesują?)
  • Dlaczego nas to pasjonuje? (Warto opisać jeżeli już coś w danym temacie działaliśmy, podać jakieś przykłady, efekty, itd.)
  • Że znalezione przedmioty trafią do muzeum takiego i takiego.
  • Jak już pozwolenie z jakiegoś Nadleśnictwa mieliśmy to koniecznie opisać.
  • Jeżeli papiery jakieś posiadamy np.: saperskie, przyrodnicze itd. koniecznie opisać.No i wypada napisać, że:
  • znamy i szanujemy zasady przebywania w lesie,
  • zostawimy miejsce po sobie takie, jak je zastaliśmy,
  • posprzątamy śmieci wykopane,
  • wnyki pozbieramy i zgłosimy fakt ich zastania,
  • przedmioty niebezpieczne i wybuchowe zgłosimy odpowiednim służbom,
  • w sytuacji przypadkowego odnalezienia przedmiotów, co do których zajdzie prawdopodobieństwo, iż mogą być zabytkami archeologicznymi bez ich podejmowania niezwłocznie powiadomimy o tym fakcie Konserwatora zabytków.

Może warto pochwalić się jakimiś osiągnięciami?

Ktoś zapyta po co te informacje i chwalenie się we wniosku? Po prostu, jako że nie ma wytycznych prawnych co powinien zawierać taki wniosek, napiszmy człowiekowi coś o sobie, by wiedział z kim ma przyjemność korespondować, kim jesteśmy, co nas interesuje i że możemy od siebie zrobić coś dobrego dla nauki jak i dla Lasów.

To tak w wielkim skrócie, a jak będzie finalnie? Ciężko powiedzieć, wierzę że powoli uda się coś wspólnie w Lasach zdziałać.

Zatem trzymam kciuki, mając nadzieję, że mój poradnik Sapera na coś Ci się przydał.

PS. Pamiętajcie że powyższy tekst może być poprawiany i modyfikowany właśnie dzięki Wam, to od Was mogę pozyskiwać cenne informacje i uwagi.

Pozdrawiam z placu boju

ARTUR TRONCIK – SAPER

Otagowany , , .Dodaj do zakładek permalink.

6 Responses to LEGALNE POSZUKIWANIA Druki, wnioski, cenne uwagi

  1. Kojot mówi:

    No tak. Wszystko jest ok. Mowa jest cały czas o poszukiwaniu zabytków, a co z tymi którzy ich nie szukają? Powiedzmy, że szukam na polu z zezwoleniem od właściciela gruntu tylko i wyłącznie złomu. Co wtedy?

    • admin mówi:

      Nie pozostało nic innego jak napisać maila do konserwatora zabytków z pytaniem czy przedmioty których zamierzamy szukać (podać o jakie chodzi ) spełniają definicję ukrytych i porzuconych zabytków, tym samym czy wymagana jest zgoda „WKZ”.

  2. Rafał mówi:

    Jak powinno wyglądać końcowe sprawozdanie po zakończeniu poszukiwań?

    • admin mówi:

      Niestety nie ma żadnych wytycznych jak powinno wyglądać tego typu sprawozdanie, a z jego wymaganiem przez WKZ-ty jest różnie. Siedzę nad takim wzorem sprawozdania, ale muszę je skonsultować z kilkoma WKZtami, by finalnie móc dołączyć do mojego opisu.

  3. Marcin mówi:

    Cześć Artur mam pytanie, masz może informacje czy gdy już dostaniemy pozwolenie na poszukiwanie w danym miejscu, to czy kopać można z kimś czy tylko samemu ? Chodzi mi czy dwie osoby mogą kopać na jednym pozwoleniu oczywiście w tym samym czasie, czy każdy potrzebuje swojego zezwolenia ?

    • admin mówi:

      Witaj. Pytasz w sytuacji gdy już pozwolenie zostało wydane na jedną osobę ? Bo jeżeli tak to spoko, ona kieruje i decyduje co się dzieje w danym momencie.
      Jeżeli dopiero składasz wniosek to wpisz dwóch prowadzących poszukiwania. Dokładniej opisałem ten przypadek w poradniku.
      (* Dzięki temu jest dwóch kierujących, jeden choruje drugi poszukuje )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *